Baw się

Baw się

(Głosów: 1)

„Baw się” to inspirujący poradnik, który pokazuje, jak przez zabawę wyzwolić kreatywność i odkryć radość tworzenia sztuki. Pomaga przełamać blokady twórcze i zachęca do eksperymentowania bez presji.

Wydawnictwo: Eboook
ISBN: 001-01-0001-001-12
Język: Polski
Data wydania: 06 listopada 2024
Rozmiar pliku: 899 KB
Zabezpieczenie: Znak wodny
Nasza cena

Pierwotna cena wynosiła: 25,00 zł.Aktualna cena wynosi: 18,00 zł.

Najniższa cena z 30 dni: 25,00 zł

Baw się - ebook

„Baw się” to książka, która zaprasza do odkrywania radości tworzenia i rozwijania własnej kreatywności poprzez zabawę. Adam Zimmermann pokazuje, że sztuka nie musi być poważna ani doskonała – liczy się proces, eksperymentowanie i frajda z tworzenia. Autor prowadzi czytelnika przez różnorodne techniki i ćwiczenia, które pomagają przełamać blokady twórcze i swobodnie wyrażać siebie, czerpiąc inspiracje z codziennego życia.

Dzięki „Baw się” każdy artysta, zarówno początkujący, jak i bardziej doświadczony, może odkryć nowe sposoby patrzenia na sztukę i rozwijać wyobraźnię. Książka zachęca do eksperymentów, przekształcania zwykłych doświadczeń w twórcze projekty i odkrywania własnego, unikalnego stylu. To lektura, która pomaga odzyskać radość z tworzenia i spojrzeć na sztukę jako źródło zabawy, inspiracji i osobistego rozwoju.

1 opinia dla Baw się

  1. Jan Kowalski

    Polecam.

Dodaj opinię

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Fragment książki

Kiedy ostatni raz robiłeś coś tylko dla frajdy, bez oceniania efektu? Bez pytania, czy „ma to sens”, „czy jest wystarczająco dobre”, „czy się komuś spodoba”? Większość dorosłych ludzi nie pamięta już, jak to jest robić coś po prostu dlatego, że to sprawia przyjemność.

To właśnie dlatego powstała ta książka – baw się.

Sztuka nie musi być poważna. Kreatywność nie potrzebuje pozwolenia. Tworzenie nie wymaga talentu ani dyplomu akademii. Wystarczy chęć zabawy. Prawdziwej, szczerej, czasem trochę szalonej zabawy.

Zacznijmy od tego: weź kartkę papieru i coś do pisania. Zrób dziesięć absolutnie bezsensownych bazgrołów. Bez planu, bez pomysłu. Kręć spirale, machaj kreskami, maluj zamazane oczy albo ogórki w czapkach. I teraz: zobacz, jak się czujesz. Czy coś się w Tobie rozluźniło?

To właśnie pierwszy krok do odblokowania twórczości: zgoda na bezcelowość.

Pamiętam, jak prowadziłem warsztaty dla grupy dorosłych, z których połowa deklarowała, że „nie potrafi rysować”. Poprosiłem ich, by narysowali najgorszy możliwy autoportret. Im bardziej absurdalny, tym lepiej. Zaczęli niepewnie, z uśmiechami skrępowania, ale po chwili sala rozbrzmiała śmiechem. Twarze z sześcioma oczami, włosy jak spaghetti, nosy w kształcie serca. I nagle – magia. Każdy rysował. Bez presji. Z przyjemnością.

Tworzenie to zabawa. I odwrotnie – zabawa jest formą tworzenia.

Nie chodzi o to, by każda rzecz była arcydziełem. Czasem tworzysz po to, żeby odetchnąć. Czasem po to, żeby rozładować napięcie. A czasem – po prostu dlatego, że masz kolorowe kredki i pustą stronę.

Ćwiczenie:
Przez trzy dni, po pięć minut dziennie, rysuj to, co zobaczysz przez okno – ale w formie komiksu. Nieważne, czy umiesz rysować drzewa czy ptaki. Daj im twarze. Wymyśl im kwestie dialogowe. Stwórz historię. Zobaczysz, jak Twoja wyobraźnia zacznie działać – mimo że „nic wielkiego się nie dzieje”.

Baw się – rozdział II

To, co nas blokuje, to przekonanie, że wszystko musi być perfekcyjne. A przecież dzieci tworzą bez tej presji. Dla nich ważniejsze jest to, że rysują, niż co narysują. A przecież wciąż jesteśmy tymi samymi ludźmi – tylko trochę bardziej spiętymi.

Zabaw się dzisiaj. Weź stare czasopisma i zrób kolaż. Taki dziwny, zupełnie bez sensu. Przyklej do niego list z przeszłości do siebie sprzed 10 lat. Albo z przyszłości. Zobacz, jak ten kolaż zaczyna coś mówić.

Pewna uczestniczka moich warsztatów stworzyła kiedyś kolaż z kawałków gazet, w którym zamieściła tylko nagłówki z wyrazami: „cisza”, „ogień”, „dziecko”, „uśmiech”, „wyzwolenie”. Gdy go pokazała, powiedziała: „To cała ja, w pięciu słowach. Nagle wszystko zrozumiałam.” A zaczęło się od… kleju w sztyfcie i kilku stron z kolorowych magazynów.

Nie potrzebujesz wielkich planów, żeby zacząć. Potrzebujesz luzu. Zamiast myśleć, że „coś tworzysz”, po prostu zacznij się bawić. Rób zdjęcia dziwnych miejsc. Nagrywaj głos, jak mówisz coś śmiesznego. Twórz mini-komiksy o swoim dniu. Piszesz? Zacznij od 10 zdań, które zaczynają się od „Gdyby świat był zrobiony z…”.

Zabawę można trenować. A jak każda umiejętność – z czasem przychodzi łatwiej, lżej, naturalniej.

Nie musisz być artystą. Wystarczy, że jesteś człowiekiem z wyobraźnią. A każdy ją ma. Ty też. Nawet jeśli kiedyś ją zakopałeś pod obowiązkami i Excelami.

I pamiętaj: każda rzecz, którą tworzysz z przyjemnością, zmienia Twoje wnętrze. Otwiera je. Rozciąga. Rozświetla.

Dziś Twoje zadanie jest proste: Baw się.

Promocje bestsellerów